Przejdź do głównej zawartości

spełniamy marzenia?



Masz w swoim życiu coś, o czym codziennie myślisz, marzysz o tym, pragniesz to zdobyć, doświadczyć czy zobaczyć? 
Masz taką osobę, której nigdy nie widziałeś albo dzielą was tysiące kilometrów, a ty mimo tego kochasz ją z całego serduszka, jest dla Ciebie całym światem i codziennie błagasz, aby już się z nią spotkać, przytulić i nigdy nie puszczać? 
Masz takiego idola, za którym przejeżdżasz pół Polski, starasz się o spotkanie, o vipy, robisz wszystko, aby go zobaczyć, usłyszeć czy przytulić? 
Jeśli tak, to jesteś szczęściarzem, bo posiadasz marzenia, które zawsze można spełnić. 



Ja swoje marzenia spełniłam, nawet jeśli było trudno, trzeba było pokonać setki kilometrów, wydać mnóstwo pieniędzy, które mogłyby przecież pójść na coś zupełnie innego.. Nawet jeśli inni ludzie mi tego zazdroszczą, docinając stale swoimi docinkami, bo przecież boli dupka, że to właśnie ja, a nie oni (którzy siedzą na tyłku), spełniam marzenia.

A właśnie, jak wielu rzeczy w swoim życiu nie robisz, tylko dlatego, że boisz się reakcji innych ludzi? Boisz się, co powiedzą, jak przyjmą daną rzecz do siebie? 
Jestem niemal pewna, że dosyć często. 
A tak być nie powinno, robimy coś dla siebie, dla własnego szczęścia czy też szczęścia przyjaciół i najbliższych osób. Nie powinno nas interesować zdanie ludzi, którzy nie mają nic do roboty i jedyne co potrafią, to hejtować innych za coś, czego oni nie mają bądź nie doświadczyli. Z reguły pokazuję im faka i idę dalej, tak jest dużo łatwiej. :) 


Ludzie marzą, ale większość z nich nie robi nic, aby urzeczywistnić swoje sny. Siedzą na czterech literach i oczekują, że wszystko stanie się samo. Zastanawiają się co by było gdyby, ale to „gdyby” nie następuje bo nie potrafią samodzielnie się zmobilizować, aby realizować swoje marzenia. 
Czekają w nieskończoność, umartwiając się, że nic im nie wychodzi, nie widząc siebie w lepszej przyszłości i dalej rozpamiętują swoje marzenia. 
Marzenia, które się nie spełnią jeśli sami nie zrobią pierwszego, a później drugiego, trzeciego i kolejnego kroku, aby im pomóc. Mają zawsze te same marzenia, zamiast realizować jedne i zastępować je kolejnymi. Nie idą do przodu. Ich marzenia zawsze są nierealne i nieosiągalne, ale tylko dlatego, że nie potrafią nic zrobić, aby zacząć się cieszyć spełnionymi marzeniami. Oczywiście są marzenia nierealne, które wynikają z tego, że aby ich spełnienie nastąpiło wymagane jest szczęście lub przypadek np. wygrana na loterii. 

Jednak w realizacji marzeń chodzi o to, aby oddzielić te polegające na przypadku od tych, które są zależne od nas samych. Z góry możemy założyć, że wygrać na loterii nam się nie uda, ale możemy o tym pomarzyć. Tylko te najcenniejsze marzenia są naprawdę warte realizacji, ale z ich osiągnięciem wiąże się długa droga i ogrom pracy włożony w ich spełnienie. Ale marzenie o czymś realnym jest niemożliwe tylko dla kogoś kto nie ma w sobie siły, aby dążyć do jego realizacji. Większość z Was nie jest zdolna realizować swoje marzenia. Marzycie o księciu z bajki, albo o pięknej królewnie, ale ukrywacie się ze swoimi uczuciami i szukacie ich nie tam gdzie trzeba. W wieczność rozpamiętujecie porażki, zamiast cieszyć się z sukcesów, marzyć i spełniać marzenia. Chcielibyście mieć dobrą pracę, ale nie rozwijacie się i godzicie na to co Wam zaoferują. Wierzycie, że ucieczka za granicę w poszukiwaniu chleba będzie lepszym rozwiązaniem, zamiast poszukać na miejscu, zamiast zdobyć doświadczenie i wziąć sprawy we własne ręce. Realizacja własnych marzeń nie może spowodować, że czyjeś marzenia legną w gruzach. Nie można ich realizować cudzym kosztem, wyrządzając komuś krzywdę i niszcząc życie. Czasem nasze marzenia przekreślają cudze. Jeśli chcemy nasze realizować, to trzeba zastanowić się czy warto i jakie konsekwencje ze sobą niosą. Niektóre marzenia wzajemnie się wykluczają i wówczas sami musimy podjąć decyzję, które z nich chcemy wybrać. Niekiedy trzeba z jednych zrezygnować, aby samemu móc realizować inne lub pozwolić drugiemu człowiekowi realizować swoje.

Marzenia czasem was przerażają.
 Mnie też. 
Jednak nigdy marzyć nie przestałam. 
Nigdy nie przestanę.