Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2016

Again.

I znów to co najlepsze zawsze kończy się najszybciej..  Za mną weekend pełen wrażeń - i to dosłownie mówiąc.  Chyba udało mi się po nim przejrzeć na oczy, bo siedząc teraz z ciepła herbatką pod kocykiem i pisząc tą notkę mam w głowie osoby, na które rzeczywiście mogę polegać. Właśnie teraz widzę, kto chciał dla mnie jak najlepiej a kto po prostu manipulował i grał na moich emocjach :) Cóż, przykro mi tylko, że zaufałam nieodpowiednim osobom. Mówiłam o sobie dużo, myśląc, że to właśnie moi przyjaciele. Pomyliłam się, cholernie się pomyliłam.  I teraz widzę do kogo mogę zadzwonić w środku nocy z płaczem, byleby tylko słuchał mojego płaczu. Nawet nic nie mówiąc - po prostu słuchać, być.  Coś się zmieni. Coś cholernie dla mnie do tej pory ważnego. Już o tym nawet chyba wspominałam gdzieś w poprzedniej notce, miałam nadzieję, że niektórzy jednak zdają sobie sprawę ze znaczenia słowa "zawsze", ale jak widać to znów tylko jedna, głupia obietnica, kt...

ferie '16!

Jak to moja pani od matmy powiedziała przed feriami: "wykorzystajcie je bo to wasze ostatnie ferie w życiu" tak się jej posłuchałam i wykorzystałam je chyba najlepiej, jak mogłam..  Warszawa, Szczecin, Poznań, Częstochowa, Katowice?  Lepiej zapytać gdzie mnie nie było hahah!  Dosłownie, tymi podróżami przejechałam ponad 2 tysiące kilometrów w 2 tygodnie. Można? Można.  A w sumie ferie zaczęły się od dwóch imprez, o ile dobrze pamiętam..  Tak, dobrze pamiętam. Najpierw bedroom a później cabaret i glow. Dobrze było, nawet bardzo.  Dosłownie jedna noc w domu i na drugi dzień poleciałyśmy z dziewczynami do Warszawy.  Ekipa z Łodzi - 4 osoby a w Warszawie spotkałyśmy się z Wiencek, która przyjechała z Katowic. Spędziłyśmy tam dwa dni, po czym Wiencek przyjechała ze mną do Łodzi i miałyśmy spać u mnie. Miałyśmy, bo jak zwykle wybiłyśmy z domu i nas nie było hahah I'm out!  ...