Kilometry bardzo często stanowią ogromną przeszkodę w spełnianiu naszych marzeń. Nie zawsze udaję nam się je pokonać i spotkać swojego idola, który oddalony jest od nas o 100, 200 czy 500 kilometrów. Ale uwierzcie mi, że można. A ja jestem Ari, mieszkam w Łodzi i za Saszan przejechałam już ponad 10 tysięcy kilometrów.. Kilometry mają znaczenie, ale czy są najtrudniejsze do pokonania? Najważniejsze przecież są uczucia. To, jak bardzo tęsknię za Saszan, za jej przytuleniem, za jej ciepłymi słowami ma tutaj ogromne znaczenie. Kiedyś, gdy tylko pojawiała się gdzieś informacja, że Saszan pojawi się w jakiejś śniadaniówce, w mojej głowie pojawiały się myśli, że nie dam rady tam pojechać, to za daleko, rodzice mi nie pozwolą czy różne takie myśli na "nie". Dziś, gdy tylko usłyszę o Saszan w 'pytaniu na śniadanie' czy 'ddtvn' od razu lecę powiedzieć rodzicom, że jadę do Warszawy. Staram się za wszelką cenę nie przegapiać żadnego eventu z ni...