17 sierpnia Saszi rano napisała, że będzie w superstacji na żywo dawała wywiad. Rano, czyli około 11.. I do głowy wpadł mi taki mega spontaniczny pomysł, że pojadę do tej Warszawy i się z nią znowu zobaczę. Zapytałam Anety, Justyny i Kamila czy nie pojadą ze mną tam, bo sama to bym się zgubiła. Około 13 mieliśmy pociąg, na którego zdążyłam na styk, bo zanim się człowiek przebije przez całą Łódź na dworzec to mija godzina.. Na miejscu w Warszawie mieliśmy być o 16 i dokładnie tak byliśmy. Na dworcu czekała mnie taka miła niespodzianka, że lepszej nie można było sobie wymarzyć. I najlepsze jest to, że każdy o tym wiedział z wyjątkiem mnie oczywiście. Czekała tam na mnie moja Klaudia! Boże, tak dawno się nie widzieliśmy, że było tak cudownie się z nią znów spotkać. A jeszcze jak byłam w pociągu pisała, że się już chyba nie zobaczymy w te wakacje, małpa Potem już całą g...