Dlaczego ludzie są aż tak dwulicowi? Dlaczego są takimi egoistami, zapatrzonymi tylko i wyłącznie w swoją osobę? Dlaczego obchodzi ich tylko własny los a nie kogokolwiek obok? Ranią ludzi, bo daje im to tą cholerną satysfakcje. Nie mam pojęcia czego satysfakcję. I podejrzewam, że oni sami nie są tego świadomi. Nigdy nie zrozumiem, dlaczego niektórzy ludzie wrzucają wszystkich do jednego worka i traktują nas jak potencjalnych wrogów. Dlaczego ranią ludzi za ich placami, bardzo często mając do tego banalne powody? Są nie w porządku do ludzi, którzy tak na prawdę nic im złego nie zrobili. Ale tu trzeba też zadać samemu sobie pytanie, czy my nie mamy na to wpływu, czy nie my wszyscy mamy w tym jakiś tam udział? A jacy my jesteśmy sami, czy w nas nie ma tych cech? Czy zawsze zdajemy sobie sprawę, że wartości, którymi staramy się kierować w życiu tracą znaczenie gdy robimy coś czego nie powinniśmy? Myślę, że warto niekiedy spojrzeć na samego ...