Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2016

Dwie twarze.

Dlaczego ludzie są aż tak dwulicowi? Dlaczego są takimi egoistami, zapatrzonymi tylko i wyłącznie w swoją osobę? Dlaczego obchodzi ich tylko własny los a nie kogokolwiek obok?  Ranią ludzi, bo daje im to tą cholerną satysfakcje. Nie mam pojęcia czego satysfakcję. I podejrzewam, że oni sami nie są tego świadomi.  Nigdy nie zrozumiem, dlaczego niektórzy ludzie wrzucają wszystkich do jednego worka i traktują nas jak potencjalnych wrogów. Dlaczego ranią ludzi za ich placami, bardzo często mając do tego banalne powody? Są nie w porządku do ludzi, którzy tak na prawdę nic im złego nie zrobili.  Ale tu trzeba też zadać samemu sobie pytanie, czy my nie mamy na to wpływu, czy nie my wszyscy mamy w tym jakiś tam udział? A jacy my jesteśmy sami, czy w nas nie ma tych cech? Czy zawsze zdajemy sobie sprawę, że wartości, którymi staramy się kierować w życiu tracą znaczenie gdy robimy coś czego nie powinniśmy?  Myślę, że warto niekiedy spojrzeć na samego ...

friendzone?

Jakże ostatnio bardzo często poruszany temat wśród mojego otoczenia, przyjaźń damsko-męska, istnieje?  Bzdura.  Tak dokładnie brzmi moje zdanie w tym temacie. Tam gdzie mamy do czynienia z dwojgiem osób przeciwnych płci, nie ma mowy o przyjaźń. Z pierwszego punktu widzenia owszem, jest świetnie, poznajemy (w moim przypadku kolegę), zaczynamy z nim częściej rozmawiać, wychodzić, spędzać z nim więcej naszego wolnego czasu i to jest okej. Ale wraz z upływem czasu z tego zwykłego przyjacielskiego kontaktu rodzi się zdecydowanie coś więcej. Nawet jeśli chodzimy i powtarzamy "to tylko przyjaźń", w głębi duszy czujemy zupełnie coś innego. Bardzo często nawet przed samym sobą nie chcemy się przyznać, że chodzi o coś więcej. Ba, bywa i tak, że nie uświadamiamy sobie tego, co się między nami zaczyna dziać. To, czy ta relacja skończy się w łóżku, zależy właśnie od tych naszych intencji. A jeśli nie to utkniemy w popularnym ostatnio friendzone, a jak dla mnie to sytuacja totaln...

kiedyś zrozumiesz.

Hm, właśnie dobiegł koniec weekendu, w którym jak zwykle nie udało mi się odpocząć, wyspać czy po prostu go przeżyć bez większych przeszkód z góry..  Jest poniedziałek, godzina 00:31..  Powinnam już zasypiać, zważając na moją szkołę, która zaczyna się piętnaście po ósmej, a najbliżej to ja do niej nie mam.. Cóż, znów zasnę około 5 nad ranem, norma. Ostatnio niesamowicie wkurzają mnie ludzie wszechwiedzący, czy raczej wszystko wiedzący na pewno najlepiej. Wielu z nich, przekonanych o swojej racji, stara się wmówić na siłę drugiej stornie, że się myli. I tendencje do takich zachowań mają dosłownie wszyscy.. Nie muszę mówić chyba, co ja o tym myślę, ale i tak powiem :)  Ludzie zachowują się dokładnie tak jakby byli, co najmniej, ograniczeni umysłowo. Nie rozumieją, że każdy człowiek ma inne pragnienia, plany, marzenia, charakter, temperament, przejścia, styl życia.. To, co jednemu odpowiada, nie znaczy, że jest dobre dla wszystkich. Gdyby każdy p...

podsumujemy?

Zwlekałam trochę z tym postem, chciałam się upewnić czy rzeczywiście będę musiała napisać pewne rzeczy i czy aż w tak wielkim stopniu zmieniło się parę spraw w moim życiu.  Najważniejsze jest podejście, a dzisiaj mam złe..  Już tak chyba z milion razy wspominałam, że nienawidzę dni, w których wszystko mi całkowicie nie wychodzi. Życie jest piękne, człowiek jest zadowolony, uśmiechnięty, dobrej myśli i nagle, bo przecież nie może być zbyt cudownie, całą radość szlag trafia – pojawia się pełno irytujących problemów i takowych ludzi.  Nowy rok, a podobno miało być tak pięknie.  Pewnie narzekam, bo jestem przemęczona. Zawsze w stanie przemęczenia wszystko jak na złość układa się nie tak i każda rzecz bardziej wyprowadza mnie z równowagi. Trudno się dziwić skoro jakieś dwa dni pod rząd spałam w sumie 6 godzin. Dla mnie to dość mało, pomimo tego, że bardzo często sypiam tak krótko ze względu na wczesne wstawanie do szkoły. Niektórzy ludzie zawsze są wypo...