Przejdź do głównej zawartości

Posty

nieśmieszny żart?

Nie potrafię sobie wyobrazić, jak bardzo wiele osób jest zapatrzone w życie innych. Ile ludzi żyje nie swoim życiem, związkami przyjaciół czy interesami znajomych. To już jest duży problem i ja sama nie jestem pewna o co w tym wszystkim chodzi.. Nie potrafią albo wręcz nie chcą żyć swoim życiem. Żałosne - ale prawdziwe. Może byłoby to w porządku, gdyby miało to jakiś umiar. Osobiście zaczęło mnie to przerażać. Jak bardzo ludzie nie potrafią mieć swojego życia, aby codziennie przeglądać po kilka razy wszystkie social media znajomych? Pozbywają się własnego stylu bo ktoś z ich towarzystwa kupił sobie nowe buty, spodnie, telefon czy zmienił kolor włosów więc oczywiście, oni muszą mieć dokładnie to samo. Gdy na siłę starają się wpasować w jakieś towarzystwo, mimo, że nie mają wspólnych zainteresowań ani nie są w jego wieku (chociaż nie mówię, że tak nie można, sama mam młodszych i starszych znajomych, ale łapiemy dobry kontakt) a tutaj nawet nie ma o czym porozmawiać. Jak można na s...

Nie do wiary..

Nie do wiary jak szybko płynie czas, wczoraj mali dziś dorosły świat. Wciąż pamiętam pierwszy szkolny dzień, tak wyraźnie widzę to.. Moja szkoła jak majowy dzień, czasem słońce,  czasem chwile złe. Pierwsza miłość, pierwsze smutku łzy, nigdy tego nie zapomnę..  Hej, hej!  Witam was po bardzo długiej nieobecności. Pozmieniało się wiele, to mogę wam powiedzieć na pewno. Zrobiłam tatuaż, bawiłam się na studniówce, skończyłam szkołę a za kilka dni podchodzę do napisania egzaminu dojrzałości.  Dostawałam już wiele wiadomości, czemu mnie tutaj w ogóle nie ma, dlaczego nic nie piszę.. Bardzo miło mi się robiło z każdą taką wiadomością, bo dobrze wiedzieć, że są ludzie, którzy czytają mojego bloga z własnych chęci. Mimo tego, że nie było mnie tutaj prawie pół roku, i tak według statystyk ludzie na tego bloga zaglądają, dziękuję!  Stykam się ostatnio coraz częściej z nowymi odmianami perswazji. I nie chodzi mi tu o tą ję...

toksyczność.

Jest już koniec listopada a mnie wciąż tu nie ma. Nie wiem  nawet co mnie dziś skłoniło do zerknięcia w tę kartę.. Może ta próbna rozszerzona matura z j. polskiego, którą dziś napisałam? Może ta pyszna herbatka ziołowa, którą codziennie piję bo oczyszcza organizm i działa uspokajająco? Może to, że gdy jedną rękę właśnie trzymam w lampie robiąc hybrydy to drugą nie mam co robić? Może to, że dziś nikomu nie chcę się wyjść i siedzę w domu? Może . Jedna wielka niewiadoma. Tak właśnie zaczęłam pisać notkę.. jak zwykle coś mi przerwało. Witam was już w grudniu!  Dlaczego życie zaskakuję nas w najmniej oczekiwanym momencie? Dlaczego dostajemy kopniaka w dupę akurat wtedy, gdy jest najgorzej? Kłócąc się jesteśmy w stanie mało zdziałać a mimo tego wciąż to robimy. Zadajemy ból naszym przyjaciołom, nie będąc tego do końca świadomi. Przecież nikt z premedytacją nie chciałby czyjegoś cierpienia (no, może z wyjątkiem ludzi odstających od norm). Ale nie działa to z jednej s...

Wkręt?

Słońce, które dokładnie ogrzewa każdą część ciała tak, że przybiera niedługo odcień brązu.  Wiatr, który ledwo co szumi w oddali, w koronach drzew tak, że prawie go nie czuć. Woda, której fale w morzu odbijają się o brzeg.  Piasek, który swoim ciepłem parzy w stopy.  Krótkie spodenki, strój kąpielowy i koc, leżąc na plaży pod parasolem.  Myśli, które ulatniały się wraz z nowymi pomysłami.  Brak zmartwień, czysta radość z kolejnych dni.  Ciele noce, zachody słońca i zimne piwo w dłoni.  Nocne spacery z tą najważniejszą osobą, trzymając się za ręce i wiedzieć, że to jest to, czego chce się zawsze.  Tak, właśnie o tym marzę, moglibyśmy cofnąć się chociaż z miesiąc do tyłu?  Ale nie, no pewnie, przyszła rzeczywistość. Codzienne wstawanie o świcie do szkoły, wychodzenie z domu jak jest ciemno i zimno. Jeszcze troszkę i będziemy wstawać jak jest ciemno i wracać do domu również po ciemku.  Codzienne sprawdziany, k...