Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2015

jest najlepiej.

JEST NAJLEPIEJ.  Tak, od jakiegoś czasu jest dużo lepiej. Nie wiem, co spowodowało we mnie tę zmianę. Może to, że pogodziłam się totalnie ze wszystkim i przestałam żyć przeszłością? Może to, że przestałam tęsknić za tym, co było kiedyś? Może to, że zostawiłam w końcu ludzi, którzy mnie rujnowali i sprowadzali do niższej elity społeczności? Może to, że zrozumiałam jakich cudownych mam przyjaciół i jacy cudowni ludzie mnie otaczają? Może to, że w końcu robię to co chcę? Może to, że rodzice mi w pełni ufają i mogę wszystko, ale z rozsądkiem? Może to, że powoli spełniam każde z moich marzeń? Może to, że.. się zakochałam?  Nie wiem, hahaha, ale podoba mi się to! :)  Byłyśmy ostatnio z dziewczynami na zdjęciach i w kinie.  50 shades of Grey Nie poszłam tam dlatego, że jara się tym filmem większość typowej "gimbazy" i miłośnicy jakiś pornograficznych filmów, ale z czystej ciekawości. Czytałam książkę i chciałam sprawdzić czy film rzeczywiście ek...

dziękuje.. :):):):):)

Najpierw wstawię wam zdjęcia z ostatniego czasu, a dopiero pod nimi napiszę pewną rzecz, która nie będzie tyczyła się wszystkich, ale muszę to gdzieś wylać.  Więc jeśli nie masz ochoty na czytanie moich wypocin, to obejrzyj tylko zdjęcia. :)  Dziękuję, za samotne piątkowe dni z bólem głowy za przyjaciół, którzy nie znajdują chwili czasu na spotkanie się ze mną, bo przecież to nie ja jetem tą ich drugą połówką za ludzi, którym pomagam i pomagałam wiele razy, a którzy nie pomogli nigdy mi  za miłość, której nigdy nie zaznałam, za przyjaźń na której się przejechałam, za koleżanki mające takie same problemy jak ja (a jednak tak różne) za tą odrobinę pieniędzy, pięknych ubrań, rzeczy mających poprawić mi samopoczucie za to, że nie mam z kim się tym dzielić za brak czasu, tzn. czas wypełniony czytaniem jakichś naukowych gówien za to, że wszystkie osoby, które kocham, cierpią i jak nie przejmuję się samotn...

jeden z głupszych dni w roku.

Dziś jest najgłupszy dzień w roku. Nigdy nie zrozumiem tego „święta” i, zanim zacznę się rozpisywać na ten temat, proszę wszystkich zakochanych o nie obrażanie się na mnie...  14 luty - Dzień zakochanych, kolejne głupie i komercyjne święto nie mające sensu i odzwierciedlenia w naszej polskiej tradycji. Uwielbiam i znam wielu zakochanych ludzi. Zawsze miło jest popatrzeć na te ich czułe spojrzenia, namiętne pocałunki, gesty świadczące o wzajemnym poszanowaniu i miłości... Szczerze mówiąc niech sobie świętują walentynki ile tylko się da, ale czy każde spotkanie i codzienne rozmowy nie powinny być takim „świętem” dla nich? Ja wiem, każdy pretekst jest dobry, żeby jakoś się spotkać w nieco innym klimacie, scenerii.. ale bez przesady. Pewnie ktoś może mnie oskarżyć o to, że nienawidzę walentynek bo jestem samotna. To nie jest prawda. Oczywiście, mam dość wyłącznie swojego towarzystwa i zapewne bardzo potrzebuję faceta. Przyznaję się, że jak do tej pory spędzałam walentynki wedł...