Przejdź do głównej zawartości

jest najlepiej.

JEST NAJLEPIEJ. 


Tak, od jakiegoś czasu jest dużo lepiej. Nie wiem, co spowodowało we mnie tę zmianę. Może to, że pogodziłam się totalnie ze wszystkim i przestałam żyć przeszłością? Może to, że przestałam tęsknić za tym, co było kiedyś? Może to, że zostawiłam w końcu ludzi, którzy mnie rujnowali i sprowadzali do niższej elity społeczności? Może to, że zrozumiałam jakich cudownych mam przyjaciół i jacy cudowni ludzie mnie otaczają? Może to, że w końcu robię to co chcę? Może to, że rodzice mi w pełni ufają i mogę wszystko, ale z rozsądkiem? Może to, że powoli spełniam każde z moich marzeń? Może to, że.. się zakochałam? 


Nie wiem, hahaha, ale podoba mi się to! :) 


Byłyśmy ostatnio z dziewczynami na zdjęciach i w kinie. 
50 shades of Grey
Nie poszłam tam dlatego, że jara się tym filmem większość typowej "gimbazy" i miłośnicy jakiś pornograficznych filmów, ale z czystej ciekawości. Czytałam książkę i chciałam sprawdzić czy film rzeczywiście ekranizuje książkę. Mogło być lepiej, ale film jest na prawdę świetny. Pomimo tego, że dużo scen zostało wyciętych (w tym kilka na prawdę dobrych) to podobał mi się. Aczkolwiek, ja sama, podstawiłabym do głównej roli Pattinsona. No kurczę, nie wiem czemu, ale pasuje mi na Greya w stu procentach. 

Jutro jadę do Warszawy. Spotkam się z Dawidem po tak długim czasie. Boże jaki będzie czad. Z resztą zawsze jest, gdy jestem w stolicy. Cieszę się strasznie + kolejne spełnione marzenie! :)




Każdy z nas dąży do szczęścia i dla każdego oznacza ono co innego. Jednak szczęście to właśnie taki autobus, raz się spóźnia, innym razem przyjeżdża zupełnie niezgodnie z rozkładem jazdy, czasem w ogóle go nie ma i nie będzie. Albo przyjedzie nie ten autobus, nie to na co liczyliśmy. Tak jest właśnie z moim życiem. Jest ono taką pomyłkową jazdą, gdy próbuję wsiąść do mojego autobusu nigdy na niego nie zdążam. Kiedy już prawie dobiegam do osiągnięcia szczęścia, ono ucieka ode mnie, gnając przed siebie jak oszalałe. Syzyfowa praca. Ale nie poddam się, dopóki go nie złapię :) 









Love me like u do