Najpierw wstawię wam zdjęcia z ostatniego czasu, a dopiero pod nimi napiszę pewną rzecz, która nie będzie tyczyła się wszystkich, ale muszę to gdzieś wylać.
Więc jeśli nie masz ochoty na czytanie moich wypocin, to obejrzyj tylko zdjęcia. :)
za samotne piątkowe dni z bólem głowy
za przyjaciół, którzy nie znajdują chwili czasu na spotkanie się ze mną, bo przecież to nie ja jetem tą ich drugą połówką
za ludzi, którym pomagam i pomagałam wiele razy, a którzy nie pomogli nigdy mi
za miłość, której nigdy nie zaznałam,
za przyjaźń na której się przejechałam,
za koleżanki mające takie same problemy jak ja (a jednak tak różne)
za tą odrobinę pieniędzy, pięknych ubrań, rzeczy mających poprawić mi samopoczucie
za to, że nie mam z kim się tym dzielić
za brak czasu, tzn. czas wypełniony czytaniem jakichś naukowych gówien
za to, że wszystkie osoby, które kocham, cierpią i jak nie przejmuję się samotnością – myślę o ich problemach
za moje osiedle: pełne meneli, psychopatów, wulgarnych gówniarzy
za to, że „mogę” w nocy wyjść na spacer
za mężczyzn, których miałam okazję poznać: gówniarzy, dupków, chamów, idiotów, z resztą to nie ważne bo i tak nic dla nich nie znaczę (no chyba, że next, next- jeśli wiesz co mam na myśli)
za wiarę w Boga, którego kocham i który zsyła na mnie jakieś dziwne sytuacje
za dzieciństwo
za etap dojrzałości, buntu młodzieńczego, w czasie którego byłam jeszcze bardziej dyskryminowana przez wszystkich rówieśników - nie wiem już nawet dlaczego
za to, że kiedy jestem już kobietą, nie poniżaną przez nikogo i uwielbianą przez innych, jestem tak naprawdę sama
za ładne ciało, dzięki któremu spotykam mnóstwo dupków próbujących się ze mną przespać i zapisać mnie jako kolejną ofiarę w notesiku z podbojami miłosnymi
za lustro, którego unikam, bo nienawidzę oglądać swojego odbicia, tak często ono się zmienia
za bycie „samą”- bo przecież teraz mam dużo czasu na rozwijanie pasji, których już nie posiadam
za brak zrozumienia, plotki, chamskie uwagi, alkohol i papierosy, którymi się zabijam
za smsy w stylu „sorka, może jednak jutro się spotkamy”- jasne..
za wszystko,
za komedie romantyczne i horrory- po ich obejrzeniu czuję się mniej więcej tak samo;
za piękne piosenki o miłości dające wszystkim szczęście
za ideały, w które przestałam dawno temu wierzyć
za dobro ludzkie podparte na zasadzie „wymiany korzyści”
Po prostu kurwa dziękuję.. :) :) :) :)

















