Przejdź do głównej zawartości

kiedyś zrozumiesz.

Hm, właśnie dobiegł koniec weekendu, w którym jak zwykle nie udało mi się odpocząć, wyspać czy po prostu go przeżyć bez większych przeszkód z góry.. 
Jest poniedziałek, godzina 00:31.. 
Powinnam już zasypiać, zważając na moją szkołę, która zaczyna się piętnaście po ósmej, a najbliżej to ja do niej nie mam.. Cóż, znów zasnę około 5 nad ranem, norma.


Ostatnio niesamowicie wkurzają mnie ludzie wszechwiedzący, czy raczej wszystko wiedzący na pewno najlepiej.
Wielu z nich, przekonanych o swojej racji, stara się wmówić na siłę drugiej stornie, że się myli. I tendencje do takich zachowań mają dosłownie wszyscy..


Nie muszę mówić chyba, co ja o tym myślę, ale i tak powiem :)

 Ludzie zachowują się dokładnie tak jakby byli, co najmniej, ograniczeni umysłowo. Nie rozumieją, że każdy człowiek ma inne pragnienia, plany, marzenia, charakter, temperament, przejścia, styl życia.. To, co jednemu odpowiada, nie znaczy, że jest dobre dla wszystkich.
Gdyby każdy pragnął tego samego – nie istniałyby dyskusje, różnica zdań i nie potrzebne byłoby używanie idiotycznych argumentów w stylu: kiedyś zrozumiesz, że mam rację.
Jednak ludziom przyświecają inne cele, marzenia, i w bezsensownej walce o to, kto ma rację, zawsze wytaczane są debilne argumenty.


To, że jakaś kobieta ma dziecko, nie znaczy, że wszystkie tego pragną. Może jej sprawia przyjemność babranie się w pieluchach i siedzenie w domu, a inną przedstawicielkę płci pięknej by to zabiło.. Sama niezbyt lubię dzieci, ale znam mnóstwo dziewczyn, które nie planują nigdy zajść w ciążę. Nie wyobrażają sobie absolutnie siebie w roli matki, nienawidzą „bachorów” itp. Czy im można powiedzieć: kiedyś zrozumiecie, że nie miałyście racji, będziecie czuły się samotne i niespełnione?
To jakaś paranoja. Tak samo ludzie wolni, nie mogą na siłę wpychać wszystkim argumentów: Nie zakładaj rodziny, skończy się dla ciebie życie towarzyskie, karierę szlag trafi i nic w życiu nie osiągniesz.. Dzieckiem nacieszysz się czas jakiś, ale w końcu ono dorośnie, odejdzie od Ciebie, a męża nigdy nie możesz być pewna – większość bywalców klubów to niby szczęśliwi mężowie, którzy podrywają młodsze panienki…

Niech każdy poszukuje sam swojej drogi w życiu, obiera ścieżkę, jaką chce podążać.


Najgorzej jest, jak ludzie bliscy traktują Cię „z góry” uważając, że wiedzą najlepiej, jaką osobą jesteś i jakie błędy popełniasz..
Wypowiadają się na nasz temat, jakby przeczytali o nas nie jedną książkę, a całą bibliotekę. Trochę słabe.. 



Zmieniłam troszkę wygląd bloga, znudziły mi się już te ciemne pióra, troszkę jaśniejszego nie zaszkodzi. 
Dziś, a praktycznie to już wczoraj odbył się 24 finał WOŚP. 
Pomagaliście, zbieraliście pieniądze, wrzucaliście do puszek? 
Karma wraca, pamiętajcie, nie tylko ta zła - ta dobra również wróci, 
Dobranoc. :)