Przejdź do głównej zawartości

rzeczywistość.

No cóż, najlepiej to nie jest. 
Wakacje się skończyły a wraz z nim zaczęły wszystkie nasze obowiązki. Szkoła, nauka, prace domowe.. mimo, że to dopiero drugi tydzień szkoły, już widać, że większość ma po prostu dosyć. I w tej większości znajduję się również ja. 
To jakieś chore, od początku roku szkolnego zaczynać z tak wielkim dla nas obciążeniem. Każdy nauczyciel idąc myślą "to tylko 2 zadania, marne 15 przykładów" - myśli, że tak jest. Ale weźmy pod uwagę, że mamy dziennie po 7,8 czy 9 godzin więc nie ma już tych dwóch zadań, a robi się z tego co najmniej dziesięć..


5 września był mega dniem pod kilkoma względami. 
Znów do Łodzi przyjechał Fikuś, z którym mogłam spędzić trochę czasu a to świetne, bo już się zdążyłam stęsknić od koncertu w Częstochowie. 
Był koncert Dawida a co wiązało się to z tym, że miałam wszystkich ziomków razem w jednym miejscu. 




Właśnie dlatego lubię koncerty idoli, bo wiem, że właśnie wtedy spotkam wszystkich swoich przyjaciół  w jednym miejscu. Wiadomo, że z niektórymi tam będę dłużej, z innymi troszkę krócej ale się spotkam, przytulę, a to najważniejsze. 





A poza tym, we wrześniu jeszcze Dawida nie widziałam, więc czad że przyjechał.



Załatwiałam dzisiaj mega ważną sprawę i na całe szczęście wszystko udało się tak, jak oczekiwałam, więc jestem mega zadowolona.. 
Chociaż to, co wtedy mi strzeliło do głowy jest nie do wybaczenia, bo mogłam ładnie sobie wszystko spieprzyć. 


Ale jest całkiem dobrze już teraz. 
No, i w końcu kupiłam sobie czarne buty do munduru, bo zbierałam się do tego długo ahahah, ale się udało.






Przeraża mnie też fakt, jak bardzo tęsknie za niektórymi ludźmi i tu właśnie kilometry mają dużo do znaczenia.. pomimo, że nie istnieją to jednak są sporą przeszkodą dla wszystkich. 
Ale cóż, kilometry nie znaczą nic, jeśli ktoś jest dla Ciebie wszystkim. 




Właściwie, to mam cholernie dość szkoły, odległości, pogody za oknem, tęsknoty, wstawania wcześnie rano i ogólnie wszystkiego, co jest dla mnie męczące. Nie wiem czemu, ale właśnie zdałam sobie z tego sprawę. Potrzebuję kolejnych wakacji.











A tak btw. jak mnie ten człowiek wkręcił, a ja już się martwić zaczęłam.. 

Trzymajcie się, wiem, że jest ciężko ale dacie radę. 
W razie czego, zawsze dla Was jestem, tylko piszcie.