Przejdź do głównej zawartości

czerwona idolka? czemu nie!:)

Jestem wielką fanką Saszan. Nawet nie tyle co fanką a wspierakiem - saszanator.
Znam ją zarówno z internetu jak i miałam okazję z nią kilka razy porozmawiać.
Przyciągnęła mnie włosami, zatrzymała charakterem i osobowością.
Naprawdę, nie widziałam nigdy tak silnej osoby.. To może wydawać się dziwne, bo wchodząc z czymś własnym do internetu trzeba liczyć się z hejtami, krytyką ale ludzie.. bez przesady.
Taka fala hejtu poszła na Saszi, gdy tylko zaczęła stawać się popularna, że przechodzi to ludzkie pojęcie.
Jestem z nią dość długo. Pierwszy raz zobaczyłam ją we wrześniu, na scenie, obok Dawida.
Pierwsze autografy, pierwsze zdjęcia, pierwszy przytulas... Nie mogłam tak po prostu przejść obojętnie. Ma w sobie to coś, że jak tylko wróciłam do domu tak zaczęłam szukać wszystkiego na jej temat. Przygarnęli mnie do grupy "saszanators". Traktuję ich jak rodzinę. Wielu z nich poznałam osobiście. Spotykamy się, rozmawiamy, snapujemy. I jestem wdzięczna Saszi właśnie za nich, za moich przyjaciół. Wiem, że zawsze mogę na nich liczyć. Nie ważne czy to będzie dzień, noc, czy wczesna pora nad ranem. Tam zawsze ktoś będzie, zawsze ktoś pomoże.
Tego nie da się zrozumieć, jeśli nie jest się wśród tych wspaniałych ludzi.
Wracając już do tematu. Saszan jest przemiłą osobą.


Jeszcze niedawno jarałam się jej pierwszym singlem. Skakałam z radości jak widziałam ile jej to sprawiło szczęścia. Cieszyłam się jak dziecko gdy wyszedł pierwszy teledysk, potem kolejny. A teraz? 16.09 wychodzi jej płyta. Tak, płyta. Jej własna. Tak bardzo cieszę się jej sukcesem. Płaczę, gdy ona płaczę. Uśmiecham się, gdy jest szczęśliwa. I na pewno nie pozwolę jej zranić:) To mój kochany aniołek. To dzięki niej... właśnie. Dzięki niej mam siłę by wstawać rano. Dzięki niej wierzę, że można iść przed siebie mimo hejtów. "A hejterom pokażmy środkowy palec, nie blizny. Warto" 


Ostatni raz widziałam się z nią 17 sierpnia. Już w następnym wtorek znów się z nią widzę. Znów zobaczę ją uśmiechniętą. Tym razem podpisującą własną płytę :') 


Nasze ręce. 
Mamy te same bransoletki. 
Forever. 


"Nasza więź nigdy nie przepadnie" 


kocham ją najmocniej. 
całym swoim serduszkiem. 
i nie pozwolę, by cokolwiek czy ktokolwiek to zmienił.